[2010.08.05] O muzyce słów kilka, część 2
Jak tworzyć moc i harmonię w bateria
Bateria (czyt. baterija) to orkiestra, instrumenty, na czele których stoi berimbau, „król roda”. Stanowi ona solidną podstawę każdej roda, ramy wewnątrz których odbywa się wszystko inne (jogo i śpiew). Nic więc dziwnego, że powinniśmy bardzo dużo pracować nad naszymi umiejętnościami gry na instrumentach.
W grupie UNICAR odwołujemy się do tradycji Capoeira Regional stworzonej przez Mestre Bimbę. Na Polskiej scenie Capoeira, zdominowanej przez grupy Moderna, jesteśmy w mniejszości i dla zachowania swojej tożsamości musimy znać swoje reguły. Jedną z nich jest forma bateria. Zestawem instrumentów w Roda de Capoeira Regional jest jeden berimbau i 2 pandeiros (po bokach). Nie jest zakazanym wprowadzać inne instrumenty (jak atabaque czy inne berimbau’y), ale należy mieć świadomość, że jest to odstępstwo od tradycji (którą wg. mnie należy przede wszystkim znać, niekoniecznie fanatycznie za nią podążać). Na przeciwnym, można rzec, biegunie znajduje siębateria w Roda de Angola, bardzo bogata w instrumenty – 3 berimbau’y, 2 pandeiros, atabaque, agogo, reco-reco, w ustawieniu zależnym od zaleceń danego mistrza. Zatem nawiązując do zwyczajów panujących w naszej grupie, omówię krótko instrumenty używane u nas, zaczynając od najważniejszego.
Jeśli chodzi o Berimbau, nie będę się rozwodził nad techniką gry, o niej dowiecie się na przykład na moich lekcjach muzycznych™ :). Przede wszystkim chcę zaznaczyć jak ogromne znaczenie ma jakość gry na tym instrumencie. „Król roda” przemawia doniosłym głosem, osoby nie mające wprawy nie potrafią wykrzesać z niego na tyle głośnego dźwięku, by wybił się ponad inne instrumenty. Uderzanie baquetą z nadgarstka z odpowiednią siłą wymaga sporej praktyki. „Król roda” nie może również „seplenić”, każdy dźwięk musi być grany czysto aby czysto brzmiał cały rytm. Należy oczywiście również trzymać się tempa i zmieniać je w odpowiednich tylko momentach. Jednym słowem należy ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć! Professor Tamarindo powiedział mi kiedyś: „Ludzie pytają mnie, jakim cudem tak dobrze grasz na berimbale? Gram! Niemal codziennie.”. Mamy coraz lepszy dostęp do tych instrumentów (kryptoreklama: na mieście mówią, że Skubi z Rzeszowa sprzedaje), jeśli tylko macie okazję, grajcie. Jeśli nie posiadacie własnego instrumentu, po treningu czy roda zostają napięte berimbau’y, poproście, nikt wam nie odmówi pogrania chwilę. Szukajcie okazji w roda treningowych, bardzo cenne jest granie już z innymi instrumentami i śpiewem. Na oficjalnej roda jednak łapcie za berimbau tylko jeżeli jesteście pewni swoich umiejętności, tutaj wiąże się to ze sporą odpowiedzialnością.
Pandeiro jest bardzo wdzięcznym instrumentem dla początkujących. Podstawowy rytm opanować jest bardzo prosto i polecam próbowanie swoich sił zarówno w rodas treningowych jak i oficjalnych. Należy zwracać uwagę na jedną bardzo istotną rzecz: Dźwięk pandeiro nigdy nie może zagłuszać berimbau! Pokusa jest szczególnie duża w przypadku profesjonalnych instrumentów z głośnymi blachami etc. Należy harmonijnie akompaniować berimbau’owi, od czasu do czasu pozwalając sobie na wariacje.
Tym łatwiej zapomnieć się w przpadku atabaque (bęben). Instrument ten ma stanowić basowe tło w bateria, błędnym jest myślenie że ten gra lepiej kto gra głośniej! Z tego względu w Capoeira najlepiej sprawdzają się niezbyt głośne bębny typu conga, mające dobrze zgrywający się z innymi instrumentami basowy dźwięk. Uważam, że powinno się na atabaque grać raczej podstawowy rytm przez większą część roda. Pozwalamy sobie na wariacje i szaleństwa gdy rytm jest szybki a axé niemal namacalne, wtedy instrument ten daje prawdziwego kopa!
Jeszcze raz pragnę zaznaczyć, iż w bateria najważniejsza jest harmonia pomiędzy instrumentami. Bezwzględnie wiodącym instrumentem jest berimbau i to jemu pozostawiamy popisywanie się wariacjami. Berimbau rozpoczyna i kończy również jogo. Gdy gra pomiędzy dwiema osobami przedłuża się, instrument powinien dać znak, że należy się zbliżyć i zakończyć pojedynek.
Za kolejne parę dni opublikuję felietonik o śpiewie – poradnik axémejkera :), Axé!



Komentarze
No ja chciałam tylko tak napisać, że to super, że znalazłeś chwilę żeby przelać swoją wiedzę na klawiaturę :)