[2009.06.18] Agresja?
Zastanawia mnie to, dlaczego większosc jogo w czasie regionalu konczy sie jako jogo doro. Nawet, gdy capoeiraistas daje znak wchodza c do roda jakas akrobacja, ze chce grac bonito, to po chwilowym "brekdensie" zaraz idzie jakies kopniecie proste, które natychmiast jest kontrowane, i cwicza cy zapominaja ze chcieli udowodnic przeciwnikowi swoja sprawnosc i udowadnaija sile (ewentualnie podciecia). Zdaza sie, ze jak jestem w innych grupach, to wrecz boje sie wejsc akrobacja, zeby wtedy nie oberwac (bo frajer chcial sie przylansowac, a nie potrafi nawet zbic chapa z au sem mao") Nawet teraz jest taka tendencja, ze ci co graja bardziej akrobatycznie, sa uwazani za gorszych, bo nie potrafiÄa naprawdę walczyc, a tylko te swoje koziolki fikac. A o jogo bonito Capoeristas przypominaja sobie dopiero na pokazach.
Tak samo w jogo folclorico boja sie jogowac z 3 cordami, bo te, niewiadomo skad maja nawyk rasteria na armade. Tego nie maja starsze Cordas, ani mlodsze (bo moze nie umieja jej szybko zalozyc. A podciecie nie konczy sie w parterze, po obaleniu- volte de mondo i jeszcze raz, tylko zaczyna sie ju jistu w parterze. Nawet zanika ten piekny nawyk meia lua de compaso nad lezaca osoba. Zanika malicia.
I w druga strone, gdy zaintonowana jest "pega, pega pega" (dalej nie wiem jak to sie pisze, :-)) rzadko widze bardziej agresywne jogo, tylko folclorico poprzedzone jakims wejsciem floreros. Mysle, ze przy okazji Batizado e troca de cordas powinne byc zwolane jakies sympozjum, zeby omówic zasady roda. Albo chociaz w lokalnych sekcjach. Co z tego, ze rozwija sie Capoeira w polsce, skoro kultura Capoeira juz zanika?



Komentarze
Brak komentarzy.