[2010.01.03] Na pierwszy ogień
Nowy rok nadszedł, więc w ramach noworocznych postanowień zebrałem się do napisania bloga. Plan już od jakiegoś czasu był, ale nie mógł się skrystalizować jakoś do tej pory.
Zobaczymy co z tego wyjdzie...
Z polskiego w szkole nigdy orłem nie byłem i moje wypracowania wielkiego polotu nie posiadały, więc dlatego nie będę się specjalnie rozpisywał - żeby nie zamęczyć czytelnika. :)
Na początek może określę czym ten blog nie będzie. :) Otóż nie będzie on:
- Wychwalaniem capoeira jako drogi życia, rozumowania, działania itp.
- Pisaniem o tym jak to ja widzę grupę Unicar
- Komentowaniem treningów
Więc czym on będzie i o jakich rzeczach będzie traktował?
Jakoś tak się uklada, że dużo czasu spędzam przy komputerze w pracy i przez ten czas towarzyszy mi włączony komunikator ze słoneczkiem, dzięki któremu mam kontakt ze znajomymi. I otóż Ci moi znajomi często podsyłają mi ciekawe filmiki, które części z moich znajomych posyłam dalej. I jakoś tak wychodzi, że tych filmików jest dość sporo. I jeszcze do tego wychodzi tak, że Ci, którym posyłam dalej dziwią się skąd ja mam takie rzeczy.
No i teraz postanowiłem pewne takie ciekawe "smaczki" wrzucać tutaj - oczywiście jakoś z capo/brazylią/sportem itp będą powiązane, bo jednak to strona o capoeira. ;) Może z tego coś ciekawego wyniknie.
To tyle tytulem wstępu...
Na pierwszy plan wezmę filmik, który dziś mi wpadł w ręce. Nie jest to stricte capo, ale zobaczcie, bo bardzo udany występ:



Komentarze
Pomysł bloga fajny, w sam raz na chłodne poranki. I będziesz mógł w nieco łatwiejszy sposób podzielić się tym miliardem filmików, które Ci się podsyła. Wstrzymajmy się jednak od klimatów darmoego rapidshare'a, w porządku, heh?
A co do Legionu - super sprawa. Tańczyć do muzyki tego typu to prawdziwy wyczyn.